Pierwszym krokiem walki z zaciekami jest wyeliminowanie przyczyny. Jeśli oczy maltańczyka nieustannie łzawią spróbujmy innej karmy - najlepiej bez dodatku zbóż i drobiu. My aktualnie stosujemy mokrą karmę PsiBufet, którą dobiera się pod konkretne potrzeby czworonoga.
Ferdynand Kiepski (ur. 1955) – postać fikcyjna, główny bohater komediowego serialu telewizyjnego Świat według Kiepskich. Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne! A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż A[edytuj] A co pana to gówno obchodzi. Administracja zasrana! Źródło: odc. 295, Twardy głaz A po ile piwo w Gegipcie, panie Paździoch? A reklama jest dźwigiem w handlu. Źródło: odc. 11, Gumowy interes Akukaracza! Akukaracza! Idę do sracza! Trala, la, la. Opis: śpiew na melodię La Cucaracha. Źródło: odc. 150, Na dobre i niedobre Aaa… to zmienia postać rzeczy. Opis: kiedy Paździoch pokazuje mu flaszke A zasadził panu kiedyś ktoś kopa w coś? w nerwach B[edytuj] Babę to w byle co ubrać, byleby z Paryża było, a będzie zadowolona. Baby są głupie, dajmy na to, moja żona Halinka. Boczkiem, boczkiem, panie Boczku. Bycie magistrem a bycie mądrym to dwie różne rzeczy. Bywają takie przypadki, że córka jest starsza od matki. C[edytuj] Cały tydzień tak się drą, sukinkoty. Opis: gdy nie mógł zasnąć, ponieważ za oknem miauczały koty. Ciszej, kurde! Dzień jest! Źródło: odc. 214, Ekolodzy Co ja będę szedł do Paździocha jakąś flegmę oglądać. Opis: na temat wygranego przez Paździocha telewizora plazmowego. Co pan tak sterczysz jak widły w gnoju? Co się pan wiercisz jak gówno w przerębli Co się pan tak gapisz jak szpak w narząd płciowy? Opis: do Boczka. Źródło: odc. 274, Złota rączka Czasem to dobre dla zdrowia – se trzepnąć. Źródło: odc. 3, Kiepscy zboczeńcy D[edytuj] (Do Mariolki): Dawaj to! Dawaj to!(Do słuchawki telefonu): Ty *** patolu! Ty, ty ***! Ja ci, ja bym ci ***! Jak ja ci powiem, ty mnie będziesz ***! Ty ***! Ty mi będziesz, seksuologu jeden, córkę jak cham, ty, deprawował, ty, ty ja cię ***, ja cię… ty, ty!!! Opis: Mariolka rozmawiała przez linię sekstelefonu. Źródło: odc. 1, Umarł odbiornik, niech żyje odbiornik Dziwne to jest gówno, jak nie śmierdzi. Źródło: odc. 160, Zbrodnia i kara Dupa kościotrupa Opis: przy libacji. F[edytuj] Firmę, kurna, zakładamy! Jean-Paul Kiepski i Syn. Rozumiesz? G[edytuj] Gdybym wiedział, że pan będziesz tu mieszkał, to ja bym tu nigdy nie zamieszkał. Gdy Ci życie zbrzydło i się stało piekłem wsadź łeb do sedesu i się nakryj deklem. Gacie to są gacie – tu ni ma co kombinować. Są gacie i jest dupa. Źródło: odc. 179, Majty polskie Głupiemu nawet Salomon nie naleje. Grzecznie proszę, nie tak agresywnie i żadnego terroru wobec mnie w moim własnym domu ja sobie nie życzę. H[edytuj] Halinka ja prasy nie czytam, bo prasa kłamie… Źródło: odc. 389 Hop siup, cztery baby osiem dup! Opis: Toast do kieliszka J[edytuj] Ja lubię… Po prostu lubię alkohol. Opis: w rozmowie o charakterze filozoficzno-społecznym z Arnoldem Boczkiem. Źródło: odc. 184, Tyrtum pyrtum Ja jestem ponad to, panie Paździoch. Ja jestem postacią tragiczną, ofiarą przemian w tym nienormalnym kraju. Ja wam mogę wypożyczyć moją teściową – nawet bez przebrania będzie straszyć. Jak coś takiego jak Paździoch może się w ogóle ze seksem kojarzyć? Źródło: odc. 178, Żeby im gul skoczył Jak jest równowaga, to musi być przeciwwaga. Jak robić, żeby się nie narobić? Jak spać, k**** mać! Jak spać! Jest tylko NIP, CIP, PESEL, dupa i arrivederci Roma. Źródło: odc. 298, Oda do młodości Jedzcie, pijcie, a po stołach (rzygajcie)! Jest trzecia w nocy. Opis: do Paździocha. Jeszcze jeden numer taki, a wypruję z pana flaki, panie Edziu! Opis: do listonosza. Źródło: odc. 1, Umarł odbiornik, niech żyje odbiornik! Jeszcze Polska nie zginęła. Tyrtum-pyrtum. Źródło: odc. 184, Tyrtum pyrtum! Jezus cię kocha. Opis: do Haliny. Źródło: odc. 298, Oda do młodości Jutro idę do administracji i wywiozą pana w pizdu! Opis: do Boczka. Źródło: odcinek 295, Twardy głaz K[edytuj] (…) kieliszki to jest takie narodowe zawracanie dupy. Źródło: odcinek 297, Salon masażu towarzyskiego Kiełbasa, browary i inne towary,Narodzie kochany – ja tobie damI każden będzie miał, co tylko będzie chciał,tylko mnie wybierz na prezydenta. Opis: fragment piosenki wyborczej pt. Obiecanka, którą Ferdek śpiewał podczas występu w telewizji, kiedy kandydował na prezydenta, do melodii piosenki Bubliczki. Źródło: odc. 44, Kiepski prezydent Korytarz to nie jest miejsce do siedzenia, tylko do przechodzenia. Źródło: odc. 185, Korumpcja Kręci cement betoniara. Kręci ksiądz i białogłowa, co ukręci, w mordę schowa. Kręci młynarz fletem Źródło: odc. 278, Sylwester bez granic Karta lubi dym. Klasyczne Rozwolnienie Mózgu Źródło: odc. 163, M jak Marian L[edytuj] Latała pani z panem areoplanemPuszczali sobie pszczoły na dupy gołyParam pam pam, parararararam! Opis: śpiew na melodię utworu La mattchiche Félixa Mayola. Źródło: odc. 263, Inwestor Ludzie inteligentni nie bywają samotni. Źródło: odc. 254, Bazar M[edytuj] Meteor, zjedz se ogóra, to ci zmięknie rura. Źródło: odc. 25, Robochłop Matko boska Malinowska! Źródło: odc. 306, Morfeusz (…) miłość przychodzi jak rozwolnienie; znienacka, ale za to „łśśśiiit” – szybko leci wie pan, przejdzie panu. Źródło: odc. 176, M Jak Marian Mnie wszystko wisi luźnym kalafiorem Źródło: odc. 177, Pogoda N[edytuj] Najpierw seks, później coca-cola, później narkotyki, a później jeszcze rock’n’roll! Najwyższy orgazm państwowy. Nic w tym kraju nie jest legalne. Źródło: odc. 20, W betonowym kręgu Nie kompromisuj się pan, panie Paździoch! Nie ma brzydkich kobiet, czasem tylko wina brakuje. Nie strasz pan, nie strasz bo się pan zes… Opis: do Boczka. Źródło: odc. 166, Energetyk No i gitara! No ja bym chętnie o tym porozmawiał, ale no wie pan, nie na sucho. No to, dupa kościotrupa, he, he. No to, panie, wyciągaj pan te wagoniki i jedziemy tym pociągiem. No to proszę zaświadczenie o odczuwaniu wstydu. Źródło: odc. 270, Kocham biurokrację Nie pali nie pije a chodzi i żyje O[edytuj] O nie, kurde! O czwartej nad ranem w czwartej Rzeczypospolitej to tak wesolutko być nie będzie! Ole, ole, ole, ole, Paździoch jest dupa, każdy to wie! Opis: na popularną melodię. Źródło: odc. 53, Pała, czyli dwója Ole, ole, ole, ole, zesramy się, nie damy się. O menda jedna, świnia przebrzydła, łysa pała! Opis: O Paździochu P[edytuj] Pan jesteś łysa dupa i to z uszami! Pan jesteś świnia pornograficzna i erosoman! Pan jesteś gówno w papierku po cukierku, panie Boczek! Panie Boczek, gardzę panem. Panie Boczek, gość w dom, Bóg w dom. Panie, ale ja nie jestem taksówka na telefon – pan dzwonisz, jak przyjeżdżam. Panie, dawniej parówka to był delikutas. Panie, to jest porządny dom i tutaj nima książek! Panie Paździoch, za tysiąc złotych, to ja mogę panu babkę w leasing puścić, ona też ma tysiąc lat. Panie Paździoch, pieprzysz pan jak zwykle po wódce. Panie Paździoch, pan jesteś menda i oszust bazarowy. Pierdu, pierdu, a walizka sama zapierdziela pod Peru. Panu, panie Boczek, to już całkowicie się popierdzieliło w głowie od Tej wieprzowiny. przed kiblem na wieść że Arnold Boczek zmienia nazwisko na „Marley” Pięćset piw to musi kosztować. Pić do lustra nie wypada – lepiej podejść do sąsiada. Piłka, bramka, gol. Opis: przy libacji. Źródło: odcinek Euro 2012 (…) piwo było, jest i będzie – i na tym polega sens życia. Źródło: odc. 34, Zagadka nieśmiertelności Praca to jest prymitywny sposób spędzania wolnego czasu. Prawa handlu są bezprawne. Źródło: odc. 66, Hiperferdex Proszę pana. Jak można przychodzić do urzędu tak nieprzygotowanym? Opis: do petenta, który zapomniał pióra. Źródło: odc. 270, Kocham biurokrację Proszę mi tu nie występować z jakąś anakondą! Źródło: odc. 185, Korumpcja Proszę mnie opuścić to pomieszczenie! Przecież nie my jesteśmy dla kibla, tylko kibel dla nas! Panie, tu fajnie jest. Źródło: odc. 189, Emigranci R[edytuj] Raz dobrobyt, a raz gnój,A ja na to kładę… Źródło: odcinek 246, Zakazane piosenki Rodzina mnie nie rozumie, roboty ni mam, a teściowa ciągle żyje. Źródło: odcinek 1, Umarł odbiornik, niech żyje odbiornik! Rym-cym-cym, z dupy dym. S[edytuj] Siekiera, motyka, baba goła,Marian Paździoch to pierdoła!Siekiera, motyka, bum, cyk, Paździoch – stary pryk!Siekiera, motyka, smętna bajka,u Paździocha miętka fajka,Siekiera, motyka, małpi wuj,Marian Paździoch to jest ch..! Źródło: odcinek 246, Zakazane piosenki Skończ pan z tym pierdolamento. Spierdalaj, po moim trupie. Źródło: odc. 185, Korumpcja Spokojna pana rozczochrana – nie zbiedniejesz pan przy mnie. Stać pod kiblem nie wypada, gdy u Kiepskich dziś biesiada. Synek, bo gacie nie są do pokazywania, gacie są do dupy. Źródło: odc. 179, Majty polskie Srebrzysty księżyc na niebie, a ja nie mogę spać, pra, pra,więc biorę papier do ręki i idę na pole, srebrzysty księżyc… T[edytuj] Trala, la, la, la, bamba! Srała Ala do szamba! Trala, la, la, la, bamba!!! Źródło: odcinek 267. Trzeba spać, żeby rano wstać. Tu w Egipcie nad tym Nilem mocno słońce świeciBudujemy piramidę od czterech stuleciBudujemy piramidę naszych marzeń szczytuObfitości, moralności oraz dobrobytuTy budujesz, ja buduje, cały świat zazdrościA faraon nasz kochany złoży w niej swe kościJak się zmęczę myślę czasem chyba już nie mogęJak nie mogę to przez nogę i znów dalej mogęMało jedli mało spali ciągle budowaliCo to będzie jak się kiedyś ku*wa to zawali. Tu nie Afryka, to się drzwi zamyka. Ty wiesz, glucie jeden, że na mięśnia najlepsze są nożyce. Ty, ty smarku jeden ty! To jest prywatna, publiczna toaleta! U[edytuj] U nas to są teraz same peweksy, nawet nocne. Źródło: odc. 22, Chłopaki okey W[edytuj] W grze pianistycznej najważniejsze jest dobre siędnięcie. Źródło: odc. 170, Serce Chopina W Hiperferdeksie hiperzakupy. U nas najlepsze, u innych do dupy. W Pacanowie kozy kują, więc koziołek – mądra głowa – kupił sobie skrzynkę piwa, aby dojść do Pacanowa. W Puerto Rico to się działo,w pięknej willi na Macaopili drinki, jedli lody,ona stara, a on młody,do basenu, jak skakała,wodę dupą wychlapała. Źródło: odc. 246, Zakazane piosenki W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem. W tańcu to jest najważniejszy seks i poczucie rytmu. Źródło: odc. 183, Pląs Węża żem wychował na własnej piersi / na własnym łonie. Widzę, że wszyscy zebrani już się zebrali. Źródło: odc. 214, Ekolodzy Witamy Państwa chlebem i solą w kraju, gdzie wszyscy wszystko pierdolą! Źródło: odc. 44, Kiepski prezydent Wszystko, co dobre, to mi się kojarzy z alkoholem. Źródło: odc. 184, Tyrtum pyrtum! Wypierdzielaj pan stąd, bo pan tu nie mieszkasz! I żeby twoja noga śmierdząca więcej tu nie postała! Źródło: do Boczka. Wyszła żabka spacerować, ra, papa, rara, ra, raj. Pięknym trawkom się miłować, ra, papa, para, ra, ra. Z[edytuj] Zakończmy tę wojnę polską z Polską. Zakręce kurek i skończy się El Dorado! Zamiast wyć w magnetofonie, czytaj książki, kutafonie! Źródło: odc. 261, Dom kultury Zaraz, kurde, noc jest, kurde, idę, kurde. Zgoda scala, a niezgoda rozpierdala. Zjedz se ogóra, to ci się przeczyści rura! Zboczek. Ż[edytuj] Życie jak w Madrycie. Często powtarzane słowa[edytuj] A co mnie to gówno obchodzi? A napisz se pan nawet do FZT-a! Nawet se pan napisz do Kofi Banana! Menda! A zasadził panu ktoś kopa gdzieś? A dupa tam. Ale o co się rozchodzi, panie? Będziemy taką kasiorę trzepać! Ciągnie małpa gumę. Opis: przy libacji. Co jest kurde?! Co jest, kurde… noc jest, kurde… idę, kurde. Opis: kiedy idzie w nocy otworzyć komuś drzwi. Co pan pierdzielisz, panie Paździoch? Co pan powiesz… Co tu zrobić, żeby zarobić, ale się nie narobić? Co ty za pawiana świrujesz? Co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie. Czego…? Opis: otwierając drzwi i widząc sąsiada. Gotowały dwa pedały i ze śmiechu się posrały. Halinka! Ile razy ci mam mówić, że w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem. Halinka, śpisz? Hop, siup, cztery baby, osiem dup. Opis: przy libacji. I jak mawiał poeta: „róbta se, co chceta!” Źródło: odcinek 275, Wezyr Ja opuszczam ten dom i nie wiem, kiedy wrócę! Być może nawet nie wrócę. Ja płacę i wymagam. Ja z tego miejsca ci oświadczam, że… Jak nie, jak tak? Jak to zrobić, żeby zarobić, ale się nie narobić? Jedzie ksiądz na karuzeli. Opis: przy libacji. Jedziem z tym śledziem. Jeszcze słowo, a zamknę babkę w szafie! Ja ci kurek zakręcę i się skończy eldorado! Ja ci kurek zakręcę, to kozaczki pogubisz i ten Czarek, pedryl jeden, będzie ci je łapał. Kara Mustafa! Opis: do babki jako zapowiedź kary. Każdy ma swoje kurakao. Komary mnie w nocy bzykały. Kozłowski elegancik zasrany, normalnie zapierdziały, a sam ma sandały z koziej pały. (…) którym się okazał emeryt i rencista w jednym, pracujący na etacie sprzątaczki. Kręci się jak gówno w przeręblu! Kto ma zmieniarkę, ten ma władzę Opis: o pilocie do telewizora. Kurde! Kurde, noc jest! Mam pomysła! Mariolka, smarku ty jeden, nowej matury się uczyć! Menda (społeczna)! Opis: na ogół do Mariana Paździocha. Nic tylko pasożyt jeden. Je, pije, śpi i Koziołka ogląda. Opis: o babce. Nie dam, bo nie mam! A jakbym miał, to i tak bym nie dał! Opis: odpowiedź wyprzedzająca wszelkie prośby. Nie bój żaby, Cycu! Nie o takie Polskie walczyłem! Nie o takie telewizje walczyłem! Nie pierdziel pan, bo ja nie mam na pana pierdolamento. Nie udawaj pan Greka, bo my w Polsce jesteśmy, a nie Grecji. Niech się babka zamknie, bo babkę zmumifikuję. No i co jest, kurde? Inna wersja: Co jest, kurde? No i muszę się napić! No i gitara. No jak nie, jak tak? No jak nie tak, jak tak? No to, chluśniem bo uśniem. Opis: podczas libacji O co się panu rozchodzi, panie Paździoch? O nie. Tak być, kurde, nie bedzie! Ogóra bym se zjadł, ale takiego dryblasa, a nie takie pizdryki, co w sklepie sprzedają. Pałka się przegła! Pan jesteś jak dziecko, stary i gupi. Pan jesteś normalnie nienormalny! Panie Boczek… (lub: Panie Boczku…) Panie, idź pan stąd! Panie Paździoch, chodźmy do kuchni, bo pasożyt gdzieś tu łazi. Panie Paździoch, panu zawsze się chce wtedy, kiedy ja muszę. Panie Paździoch! Nie interesuje mnie to! Żałuję, że taką mendę znam! Panie Paździoch! Pana życie to jest jak ten papier toaletowy: długie, takie szare, no i sam pan wiesz, do czego! Panie Paździochu, to panu zawsze się chce, kiedy mnie się chce! Panie, a zasadził panu ktoś kiedyś kopa w dupę? Panie, co mnie to gówno obchodzi? Panie, gówno mnie to obchodzi! Panie, jest trzecia w nocy mnie się spać chce! Panie, proszę natychmiast opuścić mnie i mój dom. Inna wersja: Wypierdzielaj pan, ale już. Panie, to jest prywatna, publiczna toaleta! Panie, to nie jest koncert życzeń. Panu zawsze się chce, kiedy mi się chce. Pasi? Paszoł won! Petunia nie omlet. Pocą to się nogi nocą! Po primo… po drugo, a po czecie. Po pierwsze primo… Praca jest to prymitywna forma spędzania wolnego czasu. Prima sort! Są na świecie rzeczy, które się fizjologom/fizjonomom nie śniły. Spokojna pańska rozczochrana. Srali muchy, bedzie wiosna. Świnia! Tak dalej być nie będzie! dowolny czasownik to by chciał każdy, ale robić to ni ma komu. Inna wersja: dowolny czasownik to każden jeden głupi potrafi, ale robić to ni ma komu. To chluśniem, bo uśniem Opis: przy libacji. Trzeba mieć tu, a nie tu. Opis: pokazując na głowę, a potem na biceps. To jest piękno natury, lasy, rzeki, jeziora, wodospady, ludzie gór górale, ludzie morza rybacy i rolnicy, i górnicy, i malarze, i rzeźbiarze, i malarki, pielęgniarki i lekarze, pielęgniarze i aktorzy, konduktorzy i handlowcy, i sportowcy, cały tłum tych ludzi pracy to kochani są rodacy. Opis: pomysł na nową piosenkę. Ty gilu, ty się nowej matury ucz. Opis: do Mariolki. W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem. Walduś, kurde, cycu jeden… Inna wersja: Walduś, kurna, cycu jeden Wam wszystkim oczy się otworzą, jak mnie się zamkną. Ważne, żeby zarobić, ale żeby się nie narobić. Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła. Wolniej jedziesz, dalej będziesz. Wolnoć, Tomku, w swoim domku. Wyglądasz pan jak pół dupy zza krzaka. Wypierdzielaj mi stąd, grubasie jeden agresywny, grubas pieprzony! Z pustego i Salomon król nie naleje. Zamknę babkę do szafy na trzy zdrowaśki! Zaprawdę powiadam wam, że historia lubi się powtarzać! Zasadził panu ktoś kiedyś kopa? Zatkało kakao (kakało)? Autorzy scenariusza[edytuj] Jan Bożko, Paweł Czuma, Paweł Chmielewski, Marcin Cząba, Piotr Ibrahim Kalwas, Okił Khamidov, Michał Kowal, Robert Krzak, Paweł Kudzia, Piotr Kudzia, Tomasz Kupiński, Katarzyna Lewandowska, Michał Lewandowski, Robert Lewandowski, Franciszek Loy, Barbara Łuszczyńska, Krzysztof Nowak, Igor Nurczyński, Grzegorz Pawelczyk, Albin Przybyłowski, Artur Rega, Roman Rega, Janusz Sadza, Katarzyna Sobiszewska, Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Wojciech Zając, Zdzisław Zakąska, Przemysław Jakub Osiński Sterzewski.
Cristiano Ronaldo przeszedł długą drogę: od zahukanego pryszczatego nastolatka, którego wyspiarski akcent wyśmiewali koledzy, do największej gwiazdy globu bez podziału na kategorie. Odkąd pojawił się w świecie piłki, kradł blask reflektorów, gdziekolwiek się znalazł. Mało kto zwracał uwagę na będącego zawsze w pobliżu mężczyznę, wiecznie rozmawiającego przez telefon
Kiepska_Fanka 046 Wzorowy obywatel Tytuł odcinka: 046 Wzorowy obywatel Premiera: Reżyseria: Okił Khamidov Scenariusz: Patrick Yoka Przeczytaj pełny opis odcinka na (informacja o odcinku, fabuła, zdjęcia z odcinka + najlepsze cytaty bohaterów) Moja opinia: Według mnie nie był zachwycający, moja ocena to 8,5/10. Ostatnio zmieniony 2016-03-18, 20:17 przez Kiepska_Fanka, łącznie zmieniany 3 razy. The Fear Boczek Posty: 265 Rejestracja: 2009-12-23, 19:01 Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: The Fear » 2010-02-16, 19:54 Dla mnie też nic specjalnego, Radosław Pazura - w przeciwieństwie do swojego brata - według mnie nie nadaje się do komedii. Kanalia Ferdynand Kiepski Posty: 558 Rejestracja: 2009-10-28, 14:14 Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: Kanalia » 2010-02-20, 13:17 The Fear pisze:Dla mnie też nic specjalnego, Radosław Pazura - w przeciwieństwie do swojego brata - według mnie nie nadaje się do komedii. Dla mnie Pazura dobrze się spisał... Kiepska_Fanka Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: Kiepska_Fanka » 2010-02-20, 13:28 A moim zdaniem Radosław Pazura nie pasował zbytnio do tego odcinka i w ogóle nie jest dobrym aktorem. paździoch91 MODERATOR DEKADY Posty: 3169 Rejestracja: 2009-10-03, 21:45 Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: paździoch91 » 2010-02-20, 15:32 Kiepska_Fanka pisze:A moim zdaniem Radosław Pazura nie pasował zbytnio do tego odcinka i w ogóle nie jest dobrym aktorem. Dokładnie, role Szydła i Wichury zostały po prostu źle obsadzone. Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 457 odcinka ŚWK. Piotrus Boczek Posty: 272 Rejestracja: 2009-10-20, 18:53 Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: Piotrus » 2010-02-22, 12:59 Bardzo dobry odcinek,Radosław to dobry aktor jednak jeśli chodzi o komedie o Cezary jest o wiele lepszy,swoją drogą bardzo chciałbym go kiedyś zobaczyć w naszym serialu Role Szydła nie grał przypadkiem ten sam aktor który czyścił komin Kiepskim w odcinku o zboczeńcu? paździoch91 MODERATOR DEKADY Posty: 3169 Rejestracja: 2009-10-03, 21:45 Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: paździoch91 » 2010-02-22, 15:31 Role Szydła nie grał przypadkiem ten sam aktor który czyścił komin Kiepskim w odcinku o zboczeńcu? Tak, to on, Tadeusz Szymków. Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 457 odcinka ŚWK. jblaze Paździoch Posty: 480 Rejestracja: 2010-02-14, 21:28 Lokalizacja: P-ń Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: jblaze » 2010-04-02, 18:50 paździoch91 pisze:Cytat: Role Szydła nie grał przypadkiem ten sam aktor który czyścił komin Kiepskim w odcinku o zboczeńcu? Tak, to on, Tadeusz Szymków. Grał jeszcze w odcinku Humor telewizyjny. Niestety zmarł w zeszłym roku na raka Nie poznałem go za pierwszym razem w tym słabym odcinku. Zarówno pomysł jak i wykonanie nie najlepsze. 5/10 Bresso!!!(!11 Jeremiasz Mariolka Posty: 58 Rejestracja: 2010-03-24, 20:05 Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: Jeremiasz » 2010-04-02, 19:11 "Gówno was to obchodzi Wichura" On był przez cały serial dobry Świetny aktor 'Dziwne, to jest gówno, jak nie śmierdzi' - true Czak Noris Ferdynand Kiepski Posty: 1402 Rejestracja: 2009-11-01, 22:17 Lokalizacja: Ćwiartki 3/4 Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: Czak Noris » 2010-05-13, 10:09 Fajny odcinek. Najlepsze było jak Paździoch przechodził koło porucznika przebranego za zakonnice i mówi szcęść boże, z tamten potem wyciąga giwerę. Dobry był też moment jak Ferdek darł się na Boczka, że ten znaczył karty, a Szydło i Wichura myśleli, że to do nich. Moja ocena odcinka to 9,5/10. Andrzej Kotara jestem, ze stolycy i najchętniej zapyliłbym z bani komuś z Krakowa, najlepiej jakiemuś profesorkowi w okularach. paździoch91 MODERATOR DEKADY Posty: 3169 Rejestracja: 2009-10-03, 21:45 Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: paździoch91 » 2010-05-13, 18:47 Tak w sumie to drugim oglądnięciu tego odcinka podczas wczorajszej emisji na Polsacie 2 (wcześniej oglądałem go tylko raz na Ipli) zaczyna mi się on podobać. Choć akcja była trochę dziwna to były fajne teksty i sytuacje. Trochę wkurzyło mnie, jak Wichura i Szydło się tak głupkowato cieszyli. Ale pierwsze spotkanie Paździocha z Szydłem przebranym za zakonnicę wyszło genialnie. Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 457 odcinka ŚWK. Maximus90 Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: Maximus90 » 2011-02-12, 22:10 "Panie Boczek nie histeriuj pan"; "w ciemno to wiesz pan co se pan możesz zrobić" Czasami zastanawiam sie nad geniuszem scenarzystów. Jestem pełen podziwu, bo mimo kilku wkurzajacych momentow (cieszenie sie porucznika Szydło z Wichurą) odcinek był naprawde świetny. Całość jest świetnie powiązana logicznie i naprawde jest genialna dawka humoru. 10/10 sobol Paździoch Posty: 476 Rejestracja: 2009-11-28, 20:57 Lokalizacja: Bydgoszcz Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: sobol » 2011-02-13, 20:51 Odcinek w miarę dobry, spotkanie Paździocha z porucznikiem Szydło przebranym za zakonnice było genialne, fajna była też scena jak Wichura żegnał szydło (czy odwrotnie juz nie pamietam ) ,,Z Bogiem" mnie rozwaliło 7/10 Ostatnio zmieniony 2011-02-13, 20:52 przez sobol, łącznie zmieniany 1 raz. Theumel Halinka Posty: 195 Rejestracja: 2011-02-28, 10:44 Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: Theumel » 2011-03-01, 08:00 Pomysł odcinka mi się spodobał, takie wmieszanie Kiepskich w jakieś afery szpiegowskie. Chyba najlepszy w odcinku był ten szef agentów, zwłaszcza kiedy spotykał Paździocha jako ksiądz i to straszenie łysej mendy. Końcówka odcinka mi też się bardzo spodobała. Jak dla mnie 4 na 6. Johnny Cage Ferdynand Kiepski Posty: 3094 Rejestracja: 2011-02-02, 18:08 Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: Johnny Cage » 2011-03-30, 20:54 paździoch91 pisze:Kiepska_Fanka pisze:A moim zdaniem Radosław Pazura nie pasował zbytnio do tego odcinka i w ogóle nie jest dobrym aktorem. Dokładnie, role Szydła i Wichury zostały po prostu źle obsadzone. No nie wiem. Tadeusz Szymków zagrał nawet bardzo fajnie. Ciut inaczej niż w Kiepscy zboczeńcy. Odcinek średniej klasy, nie najlepszy i nie najgorszy. No i Boczek podstępny bodzio_09321 Paździoch Posty: 491 Rejestracja: 2011-04-19, 13:07 Lokalizacja: Katowice Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: bodzio_09321 » 2011-04-27, 15:10 Nawet fajny odcinek 8/10. Najlepsze było jak ten koleś był przebrany za zakonnice i go wystraszył bronią. albo tekst a: Weszliście wielkie ogromne bardzo cuchnące... Walduś:Gówno a:cicho bądź. Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie. znietrzeźwiony Waldek Posty: 328 Rejestracja: 2011-02-28, 20:24 Lokalizacja: Miasto w Koronie Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: znietrzeźwiony » 2011-07-02, 13:00 Szymków wg mnie zagrał dobrze ale Pazura juz gorzej... Odcinek dobry mozna sie było pośmiać, Najlepsze było jak grali w karty z Sonia i to ze Kiepscy to rutynowa kontrola z Nato... Oceniam na 8/10 "Wam sie wszystkim oczy otworzą, jak mnie sie zamkną" paździoch91 MODERATOR DEKADY Posty: 3169 Rejestracja: 2009-10-03, 21:45 Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: paździoch91 » 2011-09-14, 21:20 KAW pisze:Temat powinien być wzorowy obywatel a nie obywtel Poprawione, dzięki za zwrócenie uwagi. Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 457 odcinka ŚWK. paździoch91 MODERATOR DEKADY Posty: 3169 Rejestracja: 2009-10-03, 21:45 Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: paździoch91 » 2011-10-11, 20:11 Dobry choć nie jakiś super rewelacyjny. Jak już pisałem, to cieszenie się poruczników było trochę wkurzające a poza tym nawet ciekawy scenariusz i niezły humor sytuacyjny. 8/10 Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 457 odcinka ŚWK. Lędzic Ferdynand Kiepski Posty: 563 Rejestracja: 2011-01-13, 22:12 Lokalizacja: Bochotnica Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: Lędzic » 2012-03-10, 11:06 Gra Wichury i Szydły nie była dla mnie aż tak irytująca. Na plus dużo zabawnych scen, które wynikły z tego nieporozumienia. Ogółem dobry odcinek. 8/10. "Helena, chyba mam zawał...!" Piotrek2011 Ferdynand Kiepski Posty: 1217 Rejestracja: 2011-09-17, 18:33 Re: 046 Wzorowy obywatel Post autor: Piotrek2011 » 2012-03-27, 14:05 Ferdek:"Będziemy bohatery normalne", "Pokaż panu poruczniku". Gościnne występy a więc Wichura,Porucznik i Sonia. Waldek:"O nacie jakim mówi". Bardzo ciekawy epizod,10/10.
Napił się ze szklanki, którą właśnie przyniósł kelner i oparł wygodnie na krześle, patrząc mi głęboko w oczy. W jego oczach było coś niepokojącego, przerażającego wręcz. To było bardzo dziwne, ale jego oczy jakby nie pasowały do twarzy, tej twarzy. Malował się w nich strach, przerażenie, a może nawet obłęd.
- Odkurzająca Halinka i Ferdek zmieniające pozycje na fotelu tak, aby Halinka mogła odkurzyć - Ferdek w kółko na okrągło czyta tą samą gazetę od trzech miesięcy, bo w tym kraju w kółko na okrągło się to samo dzieje, a on i tak jest na bieżąco - Oburzony Ferdek. Z drugiej s trony to wcale mu się nie dziwie - Ferdek opieprzający robotników - Robotnicy, świetni - Rozmowa Ferdka z Paździochem pod kiblem, HEHE - Scena łóżkowa. Ferdek krzyczący na Halinkę - Monolog Ferdka przed lustrem - Opieprzający Mariolkę Ferdek w przedpokoju - Ferdek przyczepił się Boczka, że zostawił otwartą klapę od kibla - Błędy w ogłoszeniu, które pisał Ferdek - Ferdek samotnie w piwnicy - I znowu świetny występ robotników - Nekrolog, HEHE - Rozmowa Boczka z Paździochem na korytarzu. HEHE, Ferdek spodziewał się całkiem innego zachowania sąsiadów, a oni przyjęli jego "śmierć" jak by mieli to głęboko w poważaniu - Zakończenie, HEHE, Ferdek powrócił do aktywnego trybu życia Ogólnie od połowy odcinka, wszystko zaczęło się tak jakby od początku. Takie same sceny i podobne sytuacje niczym w odcinku "Zacięta płyta". Ale nie oceniam tego na minus, ponieważ sceny te jednak się od siebie różniły i były przepełnione dużą dawką humoru Minusy "-" - Scena, w której Halinka kazała Ferdkowi wyjść i usiąść sobie na podwórku - Scena łóżkowa, w której to Ferdek postanowił się "wycofać" z życia publicznego 9/10
602581781: Janoja: Wam się oczy otworzą jak mu się zamkną degeneraci 602773407: Di: Automat. Kredyt we frankach. 602151108: 123654789: Firma zajmująca się certyfikacją systemów jakości. Jak sprawdzić czyj to numer telefonu? Nieodebrane połączenia. Teraz możesz oddzwonić do: 602122838.
fot. Adobe Stock, JackF Każda matka marzy o szczęściu swoich dzieci. Może jestem staroświecka, ale dla mnie to oznacza dobrego męża, dzieci… Ale moja córka Bożenka często mi powtarzała, że jestem jak nie z tej epoki. Może dla niej to przytyk, ale dla mnie komplement. Ludzie starej daty mają pewne zasady, jakieś poczucie przyzwoitości, widzą, co wypada, a co nie. Za to mojej córce nic nie przeszkadza, nic jej nie hamuje. Oczywiście cieszyłam się, kiedy zdała na studia. Poprzednie pokolenia walczyły o to, by kobiety mogły się swobodnie uczyć na każdym kierunku, więc należało korzystać z tej szansy. Ale to nie oznaczało, że wykształcenie i szczęście rodzinne nie mogą iść w parze. Mogła zrobić trzy kierunki studiów plus doktorat, a jednocześnie kochać i być kochaną. – Zobaczysz, zostaniesz kiedyś sama. My z ojcem wiecznie żyć nie będziemy. Oczy ci się otworzą, jak nam się zamkną. Będziesz płakać, ale będzie już za późno na męża i dzieci. Nie skacz z kwiatka na kwiatek, znajdź kogoś porządnego… Apelowałam, załamywałem ręce, gdy Bożenka szalała w dyskotekach, na imprezach i zmieniała chłopaków jak rękawiczki. Skończyła studia i znalazła pracę, ale nie zamierzała zmieniać przyzwyczajeń. Wstyd mi było przed koleżankami Wyleciała z hukiem z dwóch miejsc. Formalnie nie przedłużono jej okresu próbnego, a nieoficjalnie pokazano jej drzwi za flirtowanie z klientami. Dowiedziałam się o tym, bo te posady załatwiały jej moje znajome. Taki wstyd! Poleciłam ją, ręczyłam za nią, koleżanki zgodziły się pomóc, a ona tak nadużyła ich dobroci, tak mnie zawiodła… Ale Bożenka tylko wzruszała ramiona na moje wyrzuty. – Nie znasz się, mamo. I jak zwykle przesadzasz. Nie zamierzam harować jak idiotka do nędznej emerytury. Chcę znaleźć kogoś, kto zapewni mi wygodne życie. – Ależ bardzo proszę! Czy ja mówię, że to coś złego mieć bogatego, ustawionego męża, którego nie będziesz musiała utrzymywać? Jeśli znajdziesz takiego, który zapewni ci spokojne, dostatnie życie, to ja też będę szczęśliwa. Ale nie możesz zachowywać się jak… jak latawica! Tyko mi wstyd za ciebie. W ciągu pół roku drugi raz wyrzucili cię z pracy! I to z takiej, którą ci załatwiłam. Opanuj się, ogarnij i szanuj się, dziewczyno, bo ci więcej nie pomogę. – To nie pomagaj! Już więcej mi niczego nie załatwiaj, nie chcę! – uniosła się honorem Bożenka, po czym wyszła, trzaskając drzwiami. Wedle życzenia. Postanowiłam się nie wtrącać i nawet nie dopytywałam, co tam u niej słychać. Skoro chciała radzić sobie sama, niech sobie radzi. Niech mozolnie szuka pracy, niech się przekona, że nie jest łatwo. Niech chodzi na rozmowy, niech poczuje smak odrzucenia i niepewności, czy będzie mieć za co opłacić rachunki. Może wtedy zacznie doceniać to, co ma. Po kilku tygodniach moja córka pierwsza się odezwała. Zadzwoniła z informacją, że ma nową pracę. Została sekretarką, to znaczy: asystentką zarządu. Jak to, ma romans z szefem?! – Duża firma, dobre zarobki, miły szef. Czego chcieć więcej? – Niczego. Gratuluję, córeczko! – pochwaliłam ją. – Szanuj pracę i pokaż, że na nią zasługujesz. Kiedy się pożegnałyśmy, spojrzałam na męża i powiedziałam: – Mam nadzieję, że tym razem wytrwa dłużej. – Oby – westchnął, odkładając gazetę. – Asystentka zarządu? Po dwóch epizodach z niezaliczonym okresem próbnym? Oby z tej pracy nie wyniknęło więcej złego niż dobrego. – Nie kracz – powiedziałam i odruchowo odpukałam w blat stołu. Cztery miesiące później do naszych drzwi ktoś zadzwonił. Spojrzałam przez wizjer. Zadbana, ładnie ubrana blondynka. Nie znałam jej, ale nie wyglądała groźnie. Otworzyłam drzwi. – Dzień dobry, nazywam się Joanna B.. Czy zastałam panią Bożenę M.? – spytała. – Och, pani szuka Bożenki! Moja córka jest tu zameldowana, ale mieszka zupełnie gdzie indziej. Pani jest jej koleżanką z pracy? – dopytywałam. Kiedy przyjrzałam się jej bliżej, zauważyłam dyskretny i bardzo profesjonalny makijaż. I poczułam perfumy, z tych drogich. Skąd Bożenka znała tę kobietę? – Pani jest jej mamą? – usta kobiety zadrżały lekko. – W takim razie… może pani… – przełknęła nerwowo ślinę. – Może pani przemówi jej do rozsądku. Zwracam się do pani jak kobieta do kobiety, jak matka do matki. Niech ją pani poprosi, żeby zostawiła mojego męża w spokoju. – Słucham? – bąknęłam. – Mają romans, mój mąż i pani córka. Szef i sekretarka, taki banał… Ja… jestem w stanie mu to wybaczyć, zapomnieć, dla dobra naszych dzieci, ale… – kobieta była wyraźnie na granicy płaczu, w jej oczach błyszczały łzy. – Ona musi zniknąć. On zmądrzeje, wiem… Bardzo panią proszę… – szepnęła i niemal uciekła spod drzwi, choć kilka razy za nią zawołałam. Wróciłam do domu na sztywnych nogach Usiadłam w fotelu i siedziałam dłuższą chwilę, układając sobie w głowie to, co przed chwilą usłyszałam. Moja córka miała romans z szefem. Z mężem tej zdesperowanej blondynki. Nie było mowy o pomyłce, bo kobieta spytała o Bożenkę z nazwiska, ale… Boże drogi, to musiało być jakieś nieporozumienie! To nie mogła być prawda. Wstałam, trzymając się za bolące serce, i chodziłam od okna do okna. Muszę to wyjaśnić, natychmiast! Zadzwoniłam do córki i poprosiłam, by odwiedziła nas wieczorem, bo mam do niej prośbę. Bożena wpadła jak po ogień, roześmiana, zadowolona z siebie, zupełnie jakby w jej życiu nie działo się nic, z czego powinna się spowiadać. – No co tam, mamo, bo czasu nie mam – powiedziała. – A co? Spieszy ci się romansować z szefem? – wypaliłam. Po jej reakcji już wiedziałam, że strzał był celny. Zmieszała się, oblała rumieńcem, otworzyła usta i zaraz je zamknęła. Więc jednak… – Jak możesz?! – krzyknęłam. – Ten mężczyzna ma rodzinę, żonę, dzieci! Bożena zacisnęła usta, a potem spojrzała na mnie chłodno. Już się otrząsnęła z zaskoczenia. Szybko. – No i? – burknęła, wzruszając ramionami. – Ma też firmę, dwa mieszkania, dom nad morzem, apartament w górach i trzy samochody do wyboru. Chyba wystarczy dla każdego. Chryste, co ona za bzdury wygaduje?! Myślałam, że się nieszczęśliwie zakochała, a ona… Krew się we mnie zagotowała. Jak mogłam wychować tak cyniczną kobietę? Tak bezwzględną? I odporną na argumenty. Nie chciała słuchać, że nie powinna mieszać w ich małżeństwie. Jeśli im się nie układa, to niech załatwią to między sobą. Pogodzą się, naprawią, co jest do naprawy, albo rozstaną jak ludzie, zadbają o dzieci, podzielą majątek, i dopiero potem niech zaczynają nowe związki. Jeśli ten jej szef nie chce tego zrobić, to znaczy, że nie szanuje ani swojej rodziny, ani kochanki. – Co ty tam wiesz?! Ty i twoje kółko różańcowe? – zaatakowała mnie Bożena. – Nic! – A ty? Smarkulo jedna? Co ty wiesz o życiu i relacjach? O związkach, zobowiązaniach, obietnicach? Mniej niż nic! Nasze krzyki zwabiły mojego męża. Ale kiedy zobaczył, w jakim jesteśmy nastroju, jak skaczemy sobie do oczu, szybko zwiał do sypialni. Właśnie o tym mówię. Tak się potrafią zachowywać faceci w obliczu kryzysu. Jak tchórze, podwijają ogon i uciekają do gawry. Dlatego wzięłam głęboki oddech i spróbowałam jeszcze raz dotrzeć do córki. – Pieniądze to nie wszystko. A za błędy życie wystawi ci rachunek, którego też nie spłacisz przelewem z konta. Zrozum, dziecko. Bycie tą drugą to fatalna pozycja, z reguły z góry skazana niepowodzenie. Kto raz wdał się w romans, z młodszą kobietą, do tego ze swoją podwładną, zrobi to znowu. Co z tego, że zabierze cię do apartamentu w górach, skoro to nigdy nie będzie twoje? On też. Jak mu się znudzisz, więcej cię tam nie zabierze, a ty tylko stracisz czas i godność. – Godność… Mamo, chyba żartujesz! A co to jest? Da się na tym zarobić? Nie. Można na tym stracić? Tak. Więc wsadź sobie w kieszeń tę swoją godność i dołóż do emerytury, z której ledwie opłacasz rachunki. Mam dość biedy, słyszysz? Dość tego dziadowania! Liczenia każdego grosza. Zobaczysz, wyjdę na swoje. Andrzej obiecał mi, że się rozwiedzie, i ja tego dopilnuję. Jeszcze będziesz mnie prosić o pożyczkę na wykupienie recept, bo straciłaś zdrowie, tyrając za psie pieniądze. Tyle jest warta twoja godność! – wrzasnęła i wybiegła z domu, na pożegnanie tak trzaskając drzwiami, że aż szyby zadrżały w oknach. Od tamtej pory nie rozmawiałam z córką Bieda, dziadowanie? Może nie byliśmy bogaci, może nie spełnialiśmy wszystkich zachcianek Bożenki, ale z podstawowych rzeczy niczego jej nie brakowało. Nie musiała się wstydzić przed koleżankami, że jako jedyna nie ma komórki albo komputera. Może nie były z najwyższej półki, ale były. Skoro to dla niej mało, skoro tego nie docenia… to bardzo mi przykro, lecz przepraszać nie zamierzam. Wiem, że Bożena nie dawała za wygraną, że próbowała wyegzekwować dotrzymanie obietnicy, ale w obliczu faktów musiała ustąpić. Jej szef albo sam oprzytomniał, albo żona umiała go przekonać czy zmusić, by wrócił na łono rodziny. Bożena znowu straciła pracę, a wraz z nią dostęp do samochodów, domów nad morzem i w górach oraz prezencików za bycie dyskretną. Wdała się w romans z żonatym mężczyzną i okazała się zbyt naiwna i chciwa zarazem. Ostatecznie znów wylądowała na bruku, bez pracy, pieniędzy i bez szacunku. Nasze miasto nie było jakąś prowincją, ale ludzie plotkowali jak wszędzie. Bożena nie mogła znaleźć pracy. Nigdzie, nawet gdy starała się o posadę kasjerki w sklepie spożywczym. Tyle dowiedziałam się z plotek, które docierały także do mnie. Oby za mojego życia mądrość do niej przyszła, pomyślałam. Nie miałam jednak wpływu na to, co robi trzydziestoletnia kobieta. Podejmowała swoje decyzje i ponosiła ich konsekwencje. Musiała uczyć się życia na własny rachunek. Oby nie okazał się zbyt wysoki. Czytaj także:„Nie znałem wolności, bo od zawsze żyłem pod dyktando rodziców. Gdy zmarli, zerwałem się z łańcucha. Chcę odzyskać młodość”„Żona wydzielała mi pieniądze z emerytury. Ciężko harowałem całe życie, a teraz baba będzie mi dawać kieszonkowe?!”„Mąż po cichu się nade mną znęcał. Przy rodzinie był ideałem, więc nikt nie wierzył, że przeżywałam katusze”
21 marca, 20:43, wacine: Wam sie oczy otworzą ,jak mnie się zamkną.Minister "zdrowia" Dbil niedzialkowski,podnużek fauciego,promuje terapię zgonową.Cicho sza,działa mafia. Udaj sie do psychiatry.
{"type":"film","id":87947,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/%C5%9Awiat+wed%C5%82ug+Kiepskich-1999-87947/tv","text":"W TV"}]} powrót do forum serialu Świat według Kiepskich 2011-02-07 12:23:41 Będę pisał z pamięci więc mogą się pojawić przeinaczenia - Zawsze się panu chce kiedy mnie się chce- Nie! to zawsze się panu chce kiedy mnie - A w pośredniaku byłeś?- No... jak nie, jak tak- Mówi panu to coś?- Są świecie rzeczy które się fizjologom nie śniły - A nie zasadził panu ktoś kiedyś kopa - Ja chce koziołka matołka - W mordę jeża - W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem użytkownik usunięty zaaara ide noc jest kurde, czego? można?, zapraszam xDDDDD Helena mam zawał!Mam pomysła!moja krew!jak boni dydy hhahah manio96 ocenił(a) ten serial na: 10 boczek: klękajcie narody Panie ja do pana dobrze, a pan do mnie niedobrze. victory15 siekiera motyka baba goła marian paździoch to pierdołasiekiera motyka małpi wuj marian paździoch to jest h*j! tekst Boczka - Paździoch se umar i nie żyje nie chcem ale muszem Ja żem w Solidarności walczył victory15 Odcinek, w którym Paździoch codziennie robił Wigilię żeby Helena nie złościła się na Ma pan może pożyczyć sianko pod obrus?Ferdek: A może być słoma?Paździoch: No może To niech pan sobie z butów wyjmie ;D Co mnie to gówno obchodzi . Halinka śpisz? Nie bo co ? A bo mnie się nie chce ( z takim głosem męczennika) Odcinek Lato w mieście:W:Tylko kuta sy nie jeżdżą na : Jeśli lubisz w życiu jajca , kup se wczasy w życiu jajca .Halinka : Gagencja turystyczna victory15 Sorry miało byc w firmie bajca ; ) Ferdynand kiepski piosenka:siekiera motyka baba goła marian pażdzioch to pierdoła siekiera motyka bum cyk cyk marian pażdzioch stary pryk siekiera motyka gorzki bimber siekiera motyka małpi wój marian pażdzioch głupi ch*j użytkownik usunięty dawid10809 to trochę inaczej ''leci'' :siekiera motyka baba goła marian Paździoch to pierdołasiekiera motyka bum cyk cyk marian Paździoch stary pryk siekiera motyka smętna bajka, u Paździocha miętka fajkasiekiera motyka małpi wuj, Marian Paździoch to jest... i tu pada niecenzuralne, ale rymujące się słowo na ''ch''' Odcinek w którym Halina wysyła Ferdka na grzyby a później Paździoch zabiera go na ryby i opowiada jakąś tam historie i "wsio poszło razem z jajami" czy coś takiego użytkownik usunięty ocenił(a) ten serial na: 6 klaczek20 Z odcinka 'Krytyk' :Halinka : Wiesz co? Jak chcesz krytykować, to idź sobie do lustra, do przedpokoju i popatrz na Bo co?Halinka : Bo sam się rozbyłeś, jak świnia jakaś kosmata. Co jest kurde!,zaraz kurde!,noc jest kurde! Pomme ocenił(a) ten serial na: 9 igormalik113 Odcinek ''Kocham kino"Halina do Ferdka ( o robieniu filmow): ty mi nie mow ze chcez te branze wziac w swoje receFerdek na to: Halinka ja nie chcem, ale chyba muszem! użytkownik usunięty ocenił(a) ten serial na: 9 Dobre jest jak Boczek zaciekawiony pyta się Paździocha o coś, a Paździoch odpowiada "gówno" xD polecam odcinek 287 "Mięso" jest genialny a teksty w nim są rewelka Dzisiejszy odcinek nawet fajny : -Pani Helenko w co żeśmy się wpakowały?-No jak w co , w gówno . I to zdj z facetem podobnym do Boczka i podpis " Zjadł go jaj i zapadł w śpiączkę " Das is polish święconka . Was ist das ? Kapusta i kwas . Świetny jest odcinek "Kantry kurde" i piosenki Waldusia: Odcinek "Wiara czyni cuda"W domu Kiepskich na ścianie "objawiła się" Matka A mnie się wydaje, że to Sam ksiądz jest jest Matka Boska Kiepska :P atagerka Popłakałam się wtedy ze śmiechu i wtedy , kiedy ten Pan(i) rozmawiała z Ferdkiem . victory15 I potem mówili, że Matka Boska Kiepska leczy owłosienie bo ta kobieta nie miała już wąsów ;P Najlepsze było wtedy jak Ferdek się ze śmiechu opluł i jak Halinka weszła w ścianę. Lepiej flaszkę zrobic ,niż się browarami a ty się też w biedrach rozbyłaś, a taka ładniuśka ,zgrabniuśka dziewczyna z Mazur byłaś. Nie udawaj pan greka bo tu nie dzisiejszego: panie ,przez pana moja żona sobie jajka potłukła . victory15 "- ... ja sobie nie życzę! - To nie jest koncert życzeń ! " Odcinek Horror models:W: Głupia ty jedna ty ,ty się nawet po cichu wywalić nie umiesz. ! Paździoch :Reklama w NRD ! Halinka :W RFN victory15 Wydaje mi się,że jednym z najbardziej znanych tekstów w serialu są słowa Ferdka : "Robić to ni ma komu " , "Walduś pamiętaj: Trzeba tak robić,żeby się nie narobić ale żeby zarobić " ;D Kiepska jestem, znaczy się Halina . pekay ocenił(a) ten serial na: 9 - Ferdek podgłośnij bo nic rozumiem..- Halinka, no a co tu jest do rozumienia - chłop do baby gada Edzio listonosz do Ferdka: "Kto wyciorem nie pracuje temu żonka nie gotuje" to było w odcinku jak zdun przepychał piec u Kiepskich i wyciągnął z niego kota Wacusia;) Albo inny tekst Edzia "Jak mam wrócić do swej żony gdy mi pękły kalesony" "Halinka, Halinka ja o słupie Ty o dupie", albo Halinka mówi do Ferdka: "Ferdek idz sobie pomonologuj gdzie indziej" To co zjadłem , to zwróciłemŚciany w kiblu zabrudziłem .Byłem głupi, jestem głupi. Może ktoś pół litra kupi ? victory15 no to co jadą wozy kolorowe ;D sasaki_filmweb_filmweb Marian, ty już więcej nie pijesz!Marian, nie baw się tą pradnicą bo znowu cie popieprzy!Marian ty popieprzony ciole!dziad zdziadziały jedeni na deser:-zniszczyłaś moje prywatne Idaho!- Srajdaho niedorajdo!coś mało tu tekstów Heleny a ta postać jest genialna:)) sasaki_filmweb_filmweb Hop siup , hop siup cztery baby osiem dup Odcinek w którym doktor uciekł na 15 stopniowym mrozie w klapkach:Będzie żył! Nie daleko pada Waldemar od Ferdynanda. victory15 pierdykło bo musiało pierdyknąć! No i jeszcze słynne "to wszystko sie rozdupcy" Boczka ;D albo chalinka śpisz, tak a bo co użytkownik usunięty ocenił(a) ten serial na: 9 - panie,bo panu się zawsze chce wtedy kiedy mi się chce,-a w pośredniaku byłeś byłem,ale jak przyszłem to było zamknięte-w morde jeża- kto ma zmieniarke ten ma władze-kanalia - ja chce Koziołka Matołka- bo w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem gdzie żeś był jak ciebie nie było ? ! victory15 W Dupe jeża nietoperza . pekay ocenił(a) ten serial na: 9 - wam sie oczy otworzą wtedy kiedy mnie się zamkną- no to może niech sie zamkną
7. Jedz więcej potasu. Potas może pomóc zredukować nadmiar płynów w organizmie, więc warto zwiększyć jego spożycie. Możesz to zrobić, dodając do diety banany, fasolę, jogurt i liściaste warzywa. 8. Stosuj chłodne kompresy. Opuchliznę oczu można zmniejszyć, kładąc na powiekach chłodny kompres przez około 10 minut.
Home Książki Literatura obyczajowa, romans Dom z widokiem na szczęście Zamknij oczy. Weź głęboki wdech. Czy czujesz zapach tuż po pierwszej letniej burzy? Czy może być piękniej? Olga po kilku latach gonitwy za karierą w wielkim mieście postanawia zrobić sobie wolne. Wyjeżdża do małej malowniczej wsi nad jeziorem na północy Polski. Właśnie to miejsce wybrała przed laty jej babka – Tereska, po której Olga odziedziczyła duży dom. To w nim postanawia się teraz zaszyć, by poukładać przeszłość i wymazać bolesne wspomnienia. Przypadkiem jednak stanie przed trudnym zadaniem odkrycia pilnie strzeżonej rodzinnej tajemnicy… W rozliczeniu z przeszłością pomaga Oldze przyjaciel z dzieciństwa Gustaw, znany artysta, któremu dziewczyna pozuje do obrazów. Gdy między nimi zaczyna iskrzyć, pojawia się młody i intrygujący Krzysztof, który kiedyś uratował Oldze życie… W starym domu Olga odkrywa rodzinne pamiątki i poznaje bolesną przeszłość. Czy dostrzeże też szczęście i miłość, które są bliżej, niż można przypuszczać? Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni. Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie: • online • przelewem • kartą płatniczą • Blikiem • podczas odbioru W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę. papierowe ebook audiobook wszystkie formaty Sortuj: Książki autora Podobne książki Oceny Średnia ocen 6,4 / 10 66 ocen Twoja ocena 0 / 10 Cytaty Powiązane treści
kd6j. 386 383 212 161 65 14 486 184 346
wam się oczy otworzą jak mnie się zamkną