Podoba mi się ten sam chłopak co mojej przyjaciółce! pomocy! 2015-01-05 00:49:38; Co mam zrobić, jeżeli chłopak w którym się zakochałam, zabujał się w mojej przyjaciółce? 2012-07-22 17:12:09; Podoba mi się chłopak ten sam co mojej przyjaciółce.! pomocy.! 2012-09-25 16:13:22 zapytał(a) o 17:24 Zakochałam sie w chłopaku koleżanki! Dobra to poważne!Więc moja NAJ NAJ zakochała się w pewnym chłopaku z naszej klasy!Po pewnym czasie była dyskoteka szkolna... było fajnie do pewnego momentu...On podszedł i zapytał czy zatańczę(a on tańczy bosko)!Niestety odmówiłam mu!:( Do tej chwili chcę cofnąć czas (niestety się nieda)!Mam wrażenie że zblirzyliśmy się do siebie bo on napusał mi swoje inicjały na końcu zeszytu i dopisał serduszko!Czy gdy poprosi mnie o chodzienie mam się zgodzić?! Aha jeszcze jedno oni nie chodzą! Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2012-03-29 17:24:33 To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź blocked odpowiedział(a) o 17:26: no tak przecież nie możesz zranić jego i siebie jeśli to twoja naj to to zrozumie a jeśli nie to nie jest naj przyjaciółka - i tyle ;) Odpowiedzi Rób sobie co chcesz, ale że chciał z Tobą zatańczyć i napisał Ci swoje inicjały z serduszkiem na końcu zeszytu to jeszcze nie świadczy o jego bezgranicznej miłości do Ciebie... Uważasz, że ktoś się myli? lub
Zakochałam się w chłopaku młodszym odemnie.. 2010-07-14 17:08:02 Zakochałam się w młodszym chłopaku Co teraz? 2010-05-26 15:21:22 Zakochałam się młodszym chłopaku o 2 lata. ;(( 2013-03-15 22:10:47

Witam serdecznie. Zakochałem się, mam 16 lat i wiem, że zaraz będą odpowiedzi typu: "Masz na wszystko czas, życie przed tobą, lecz moje życie co chwila, a szczególnie z roku na rok się rujnuje, ponieważ zakochałem się w przyjaciółce. Ale zacznę od początku, a zaczęło się od roku 2008, gdy po pobycie za granicą przez 8 miesięcy musiałem (niestety) wrócić na jakiś czas do Polski. Ten czas się przedłużył do kilku lat i w przeciągu tych kilku lat spotkało mnie tyle nieszczęść, że długo by wyliczać. Piszę tutaj, by uzyskać jakąkolwiek pomoc, bo byłem już u kilku psychologów i to była chyba jednak tylko strata czasu i pieniędzy. Zaczęło się od tego, że po przyjeździe rodzice zapisali mnie w Polsce do niezbyt odpowiedniego gimnazjum. Jednym słowem piekło. Nieprzyjemni uczniowie, nauczyczyciele z dziwnym podejściem, itd. Teraz jestem w lepszym gimnazjum, ale nerwica po poprzednim została lub sie nasiliła. Po 2 latach nie mogę się przyzwyczaić do polskich gimnazjów, ale to już inna kwestia. Całe moje życie mam problem z przedmiotami ścisłymi, a szczególnie mam na myśli matematykę. Żeby dostać chociaż ocenę 2- muszę wykonać mnóstwo pracy. Wstyd, ale tak bywa. Nie widzę pozytywnych myśli, ponieważ nie wiem, co to będzie pod koniec roku szkolnego. Jestem załamany. Jedynym problemem były u mnie kłopoty w szkole, lecz kolejny kłopocik doszedł na początku roku 2010. Zakochałem się i to doszło do problemu głównego. Otóż po kilku latach braku kontaktu z pewną koleżanką, nagle dostałem od niej wiadomość. Odezwała się, co było czymś, o czym nawet nie pomyślałem nigdy. W końcu minęło tyle lat. Po odnowieniu kontaktów spotkaliśmy się kilka razy. Później zaczęło się robić gorzej i gorzej. Zapraszałem ją do kina, ona odmawiała. Zawsze uczyła się świetnie, ponieważ to Azjatka, więc rewelacyjne oceny to nie przypadek. Poczułem coś do niej, coś, co czuję do tej pory od prawie roku, a mianowicie zakochałem się. Teraz ona nawet nie odpowiada na moje wiadomości. Próbowałem nawet porozmawiać z moimi rodzicami na ten temat, w końcu się odważyłem, lecz odpowiedzi były niezbyt zachęcające i przez tę rozmowę, czułem się gorzej. Zakochałem się i teraz w szkole chodzę smutny, zamyślony, itp. Ciężko mi żyć. Nie wiem, co zrobić, bo ona cały czas siedzi mi w głowie. Aż mi żal to mówić, ale zakochałem się i przez te ciągłe zamyślenia porzuciłem własne pasje i być może początki kariery! W tym przypadku mogę się pochwalić, że byłem bardzo dobrze zapowiadającym się kierowcą kartingowym. Niestety, może to dziwne, nawet dla samego siebie, ale zrobiłbym wszystko dla tej dziewczyny. Wykonując rzeczy, które lubiłem zaczynały się myśli o niej. To, że może mnie nie chce, itd. Sprawa jest tak poważna, że byłem kilka razy u psychologów, którzy jak to wszyscy, mówili, że mam na wszystko czas i takie tam. Moje życie ciągle stoi pod znakiem zapytania. Zakochałem się, nie mogę bez niej żyć i normalnie funkcjonować. Już miałem tysiące prób samobójczych. Wiem, może jak tchórz, ale nie mam żadnych optymizmów, przynajmniej ich nie widzę. Wiem, że w sytuacjach uczuciowych trzeba sobie jakoś samemu poradzić, ale naprawdę się w to wplątałem. Może jednak jest jakaś pomoc? Dziękuję za uwagę i informuję, że rozpisywanie się, to moja cecha. Pozdrawiam. MĘŻCZYZNA, 16 LAT ponad rok temu Depresja a występowanie urojeń Depresja to choroba cywilizacyjna. Wciąż jednak nie jest to dobrze znana choroba. Obejrzyj film i poszerz swoją wiedzę o depresji. Psychiatra Agnieszka Jamroży wyjaśnia związek miedzy występowaniem urojeń a depresją.

Zdawać by się mogło, że prowadzi udane życie. Okazuje się jednak, że w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. – Ze Zbyszkiem poznaliśmy się jeszcze w szkole średniej. Byliśmy po prostu kumplami. Nie patrzyłam na niego jak na faceta, bo byłam szaleńczo zakochana w innym chłopaku – opowiada nasza bohaterka.

zapytał(a) o 21:08 Zakochałam się w chłopaku przyjaciółki co robić? J- mój wymarzony chłopakW- moja najlepsza przyjaciółkaChodziliśmy razem do klasy przez całą podstawówkę. Ja, J i W. Przyjaźniliśmy się we trójkę, jednak wszystko zmieniło się w te wakacje. J i W zaczęli się często spotykać mimo, iż dzieliło ich wiele kilometrów. Chcieli, abym ja też się z nimi widywała, jednak ja w wakacje miałam dużo obozów i wyjazdów dlatego wogóle nie mogłam, czego oczywoście żałowałam. Po wakacjach poszliśmy do gimnazjum: ja razem z J do tego samego, a W do innego. I nagle w październiku W oznajmiła mi, że ona i J ze sobą chodzą. Było to dla mnie jak grom z jasnego nieba, ale mimo zazdraści i smutku, gratulowałam jej i udawałam, że się cieszę. I właśnie wtedy uświadomiłam sobie że też go kocham. Mam dopiero 13 lat, ale ja byłam pewna, że zawsze go kochałam i był moją najbliższą osobą. Gdy potem codziennie widywałam go w szkole próbowałam mu jakoś pokazać, że go kocham. Próbowałam zrobić wszystko, abym się mu chociaż spodobała. Ale nie zauważał. Nie robiłam tego tak super, bo względem jego zawsze byłam okropnie NIEŚMIAŁA! Przez to zakochanie. Nawet na imprezie szkolnej, gdy nie było W tak magicznie nam się mnie za rękę w jednym ze zbiorowych tańców. Przytulił mnie wtedy. I wydawało mi się przez chwilę, że jestem dla niego najważniejsza. Ale niestety, następnego dnia do szkoły naszej przyjechała W i zaczęli sie z J przytulać. Miałam tego dość, więc w czasie weekendu wyznałam mu przez net co do niego czuję. Nie odpisywał kilka godzin. Jednak potem odpisał, że do mnie tego nie czuje, co ja i że to nic nie zmienia w jego relacjach z W. Gdy W dowiedziała się o moim wyznaniu do J, odpisała mi tak, cytuję: ,,nie widzisz, że ja i J się bardzo zbliżyliśmy przez te wakacje i byliśmy dla siebie najważniejsi". Następnego dnia w szkole żartowaliśmy jak dawniej z J i było tak jak dawniej. Gdy jednak chciałam zacząć temat wyznania, odchodził mówiąc że ma coś do załatwienia. Gdy potem na przerwie nie wytrzymałam i weszłam na konto W bo znałam jej hasło, zobaczyłam jej wszystkie rozmowy z J. J pisał tam, że W nie może się ze mną równać, że jestem dnem i to wyznanie nic nie zmienia w ich relacjach i uczuciach. Tak się zasmucilam, że dostałam załamania nerwowego. W życiu tak źle się nie czułam. Od razu wtedy wybiegłam ze szkoły na śnieg i biegłam prosto na tory kolejowe. Na szczęście za mną popędziła koleżanka i zdążyła mnie uspokoić. Cała się trzęsłam, płakałam. Chciałam sie wtedy zabić. Naprawdę. Tak nagle, pod wpływem emocji. I teraz wiem, że nie mam szans. Tysiące nieprzespanych nocy i przepłakanych dni po szkole. Nie odzywam się ostatnio do niego, tylko czasem. Powiedział, źe mnie nigdy nie pokocha. Ale najgorsze jest to, że moje uczucie nie zmienia się w nienawiść, tylko nadal go kocham, ale jeszcze mocniej. Juz się poddałam. To było bez sensu. Myślałam, że to minie, ale nie. Nie potrafię się odkochać, a moje relacje z W są raczej napięte. A tak bym chciała cofnąć czas. Może wtedy mogłabym o niego zawalczyć i być pierwsza. Ale nie. Proszę bardzo o pomoc :(( boję się, że znowu będę mieć takiego doła. Że coś sobie zrobię. On nie jest w moim typie. Ja jestem okropnie nieśmiała, a on wygadany i czarujący chodź niższy ode mnie, ja pryszczata... Bardzo proszę o radę :'( Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 21:16 Skoro tak o tobie powiedział swojej dziewczynie to jest raczej debilem. Jak można o kimś mówić, że jest dnem?! Ten koleś to cham nie warty twoich uczuć. Przyjaciółka a raczej "przyjaciółka" też nie lepsza. Zamiast cię choc trochę obronić przed jego durnymi tekstami jest zapatrzona w niego jak w obrazek. Uwierz mi, że nie są warci by mieć z tb jakikolwiek kontakt. Lepiej ich unikac, ignorować, zablokować na fb. Jesteś młoda to poznasz innego i lepszego chłopaka i jeszcze 100 razy lepsza przyjaciółkę. A tymi nie warto się przejmować. Młod@@ odpowiedział(a) o 21:16 kiedys znajdzie sie taki ktos kto Cię pokocha,. Bardzo ci współczuje,mam tak samo ;(( Niestety nawet moja przyjaciółka to teraz eks-przyjaciółka ;(( Może sobie pogadamy, i wymyślimy coś żeby nie być cały czas przygnębione. Mam nadzieje że pogadamy o tym ☺♥ nielubie zbytnio radzic w takich sprawach,bo zawsze można żle doradzić,ale ja uważam,że albo należy rzucić koleżanke i o niego walczyć,albo dać sobie z obojgiem spokuj i zająć sie kimś innym...ja to mam szczęście,że mam takiego wspaniałego chłopca,który mi nigdy nic przyktego niepowie ola1s7 odpowiedział(a) o 21:25 to nie jest zakochanie tylko zauroczenie (chwilowe) minie zanim się obejrzysz zajmij się bardziej przyziemnymi sprawami (np. pryszczami o których wspomniałaś w opisie :-) ) ten jeden jedyny sam ciebie znajdzie POZDRAWIAM ( A TAK MIĘDZY NAMI KOBIETAMI to miłość sama przjdziesz zobaczysz bo czasami nasiono wyrośnie i bez podlewania;-) blocked odpowiedział(a) o 14:43 Zeswataj w niespodziewany sposób przyjaciółkę z innym chłopakiem, będzie trudno ale dasz radę :) Uważasz, że ktoś się myli? lub

Dlaczego więc z dnia na dzień przestałeś odzywać się coraz mniej. Na moje pytania co się dzieje, odpowiadałeś zdawkowo po kilku godzinach. Próbowałam potem dzwonić, prosiłam o spotkanie. A Ty finalnie zamilkłeś całkowicie. A kilka tygodni później widziałam Cię z daleka z inną. To Twoja wina, że się w Tobie zakochałam.
Zakochalam sie w chłopaku przyjaciolki - do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 10 ] 1 2017-08-26 19:45:53 martyna_12344 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-08-05 Posty: 8 Temat: Zakochalam sie w chłopaku przyjaciolkiWitam . Wczoraj wypiłam z koleżanką na imprezie. Odwoził Nas do domu mój chłopak (aktualnie jesteśmy w separacji ) . Już w samochodzie zaczęłam mu ubliżać wyzywać itd. Po powrocie do domu powiedziałam coś czego w życiu bym nie powiedziała na trzeźwo i nie myśle, że tak jest , ale zaczęłam sie zastanawiać czy to może prawda. Powiedziałam , że zakochałam sie w mojej przyjaciółki chłopaku ( z którymi mój chłopak był tej nocy, bo byliśmy osobno obydwoje na imprezie) . Nie moge uwierzyć , że powiedziałam cos takiego. Podobno powiedziałam to kilkakrotnie. Ogólnie film mi sie urwał i za dużo nie pamietam . Gdyby ona sie o tym dowiedziała jestem pewna , że by sie mega wkurzyła. Co mam myślec o tej całej sytuacji ? Czy to możliwe , że to może byc prawda ? Ogólnie nie rozmawiam z mojej przyjaciółki chłopakiem , bo sie pokłóciliśmy, ale wcześniej mieliśmy zawsze dobry kontakt ze sobą w sensie nawet lepszy niż ja z moim facetem. Proszę pomóżcie . Dziękuje za wszystkie odpowiedzi ! Pozdrawiam ! 2 Odpowiedź przez mergi 2017-08-26 19:48:22 mergi Gość Netkobiet Odp: Zakochalam sie w chłopaku przyjaciolkiMoja rada: Mniej pić,a najlepiej wcale 3 Odpowiedź przez martyna_12344 2017-08-26 19:52:27 martyna_12344 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-08-05 Posty: 8 Odp: Zakochalam sie w chłopaku przyjaciolkiTeż się właśnie zaczęłam nad tym zastanawiać ! 4 Odpowiedź przez mergi 2017-08-26 19:54:08 mergi Gość Netkobiet Odp: Zakochalam sie w chłopaku przyjaciolkiPowiesz,że byłaś pijana i gdyby to było powiedziane na trzeźwo. 5 Odpowiedź przez rossanka 2017-08-26 19:59:49 rossanka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-29 Posty: 13,869 Wiek: 59 Odp: Zakochalam sie w chłopaku przyjaciolkiCzekaj twój facet to nie ten 12 lat starszy, z którym nie czujesz tego czegoś i chcesz odejść? 6 Odpowiedź przez martyna_12344 2017-08-26 20:06:45 martyna_12344 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-08-05 Posty: 8 Odp: Zakochalam sie w chłopaku przyjaciolkiTak to ten. 7 Odpowiedź przez rossanka 2017-08-26 20:12:12 rossanka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-29 Posty: 13,869 Wiek: 59 Odp: Zakochalam sie w chłopaku przyjaciolkiTo nieciekawie się zrobiło. 8 Odpowiedź przez Teufel 2017-08-26 22:05:35 Teufel Net-facet Nieaktywny Zawód: wyuczony Zarejestrowany: 2017-01-16 Posty: 954 Wiek: słuszny Odp: Zakochalam sie w chłopaku przyjaciolki rossanka napisał/a:To nieciekawie się Ty Rossanka, zaczyna się robić ciekawie,a jak przyjaciółka się dowie to dopiero będzie. Chcącemu nie dzieje się krzywda. 9 Odpowiedź przez Małpa69 2017-08-28 21:45:35 Małpa69 Redaktor Działu Zdrowie i Domowe Ognisko Nieaktywny Zawód: Żona dyrektora Zarejestrowany: 2013-09-13 Posty: 5,925 Wiek: 30 tuż tuż Odp: Zakochalam sie w chłopaku przyjaciolkiW razie czego masz alibi: byłam pijana 10 Odpowiedź przez namazu 2017-08-28 23:16:01 namazu Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-01-15 Posty: 471 Wiek: 35 Odp: Zakochalam sie w chłopaku przyjaciolki Hehe...to mój trzysetny post na tym forum, że trafiło na tak "zabawną" wiesz czy zakochałaś się w chłopaku koleżanki i szukasz odpowiedzi na forum? Poważnie piszesz? Czy nie wiesz czy po pijaku opowiadasz bzdury (na trzeźwo to odpowiedź znamy)?Przeczytałem twój wywód trzy razy, ale nie widzę innego pytania (sam nie pije, może dlatego nie rozumiem:) ) Z własnej nieprzymuszonej woli będziesz się pchał w gardło trudnościom, będziesz borykał się z wiatrem, kurniawą, mgłą i lodem. Będziesz z sercem struchlałym obchodził drzemiące lawiny, będziesz na czworakach gramolił się na przełęcz i pichcił strawę w ciemnym od dymu szałasie. I co najważniejsze, będziesz tym wszystkim zachwycony. Posty [ 10 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021
Zobacz 1 odpowiedź na zadanie: Zakochałam się w chłopaku moej najlepszej przyjacióki, a ona nas przyłapała jak się kochaliśmy drugi raz. Co robić ??? Pomocy !!!!
~koszałekOpałek napisał: Niech to będzie przestroga dla kobietki - Olej związek z rozsądku. bo lata polecą jak dni , a ja wciąż myślę o swojej byłej tak jak Ty o tym starszym panu. Tylko ja mam porównanie jak było zajebiscie w seksie , z kazdym dotykiem/pchnieciem, muśnięciem ochy i achy a teraz Ona myśli co jutro na śniadanie/obiad i co w pracy, dobrze w łóżku miedzy nami tylko jak jest po alkoholu. Nie raz zdziwiony pytałem - co tak Ci dobrze ? a ona że wypiła 3 drinki. i wszystko jasne. heeh To trudne. Mam wrażenie, że każdy związek to kompletnie oddzielna historia i że to konkretni ludzie ją tworzą. Przyznam coś (mając szczerą nadzieję, że nie urażę nikogo z Was), ale... przeżyłam mały szok pisząc na tym forum :) To było jak powrót do wczesnej młodości - kiedy kompletnie idealizowałam miłość. Wydawało mi się, że takie "twarde stąpanie po ziemi" jest czymś dojrzalszym, że to po prostu życie, które nie polega na malowaniu chmurek i jeżdżeniu na jednorożcach. No i pewnie nie - ale nadal się zastanawiam, jak wiele w tym wszystkim znaczy zwykłe zakochanie? Co do odkochania :) Próbuję na to wszystko patrzeć z dystansu i... no jesteśmy sobie ludźmi. Świat nie jest idealny, my też nie jesteśmy - ale jakąś tam przyzwoitość należałoby zachować. Takie minimum człowieczeństwa. Nie będę Ci niczego radzić, KoszałekOpałek (fajny nick... :) ) - ja jestem w innym punkcie życia - czytam o tych wszystkich nieszczęśliwych małżeństwach i coraz bardziej się zastanawiam, o co w tym chodzi. I czy w ogóle chcę wychodzić za mąż :) Pewnie mógłbyś sobie dłużej i głębiej porozmawiać z Rafałem - jako ktoś w podobnej sytuacji do niego. Ja, niejednokrotnie, jako jego "przyjaciółka" - choć się staram, to pewnie i tak nigdy tego do końca nie zrozumiem. Mogę też napisać całą rozprawkę na temat: "kim są DDA?" - Twoja żona boi się bliskości. To nie jest żaden temat do szyderstwa, to jest ogromnie smutne, jak alkohol wpływa na społeczeństwo i to "uszkadzając" każde kolejne pokolenie. Nie tyle tych aktywnych, co tych biernych, a najczęściej niewinnych. Dzieci. Tyle że one dorastają... stają się matkami, żonami - i nie ma już dla nich takiej empatii, chociaż są poranione bez względu na to, jak wiele lat mają. Generalnie to ciężko winić ludzi, że mają swoje wady, kiedy część z nich nawet nie zależy od nich. Ciebie też nie winię, że pragniesz czegoś innego niż byś chciał. Zrobisz z tym, co zechcesz, tylko, błagam - szacunek dla tej drugiej strony przeważa. To "minimum". Porozmawiaj z nią też, przede wszystkim.
Oglądaj "Szkołę" od poniedziałku do piątku o 16:15 w Siódemce oraz w Playerze: https://player.pl/playerplus/seriale-online/szkola-odcinki,2395/odcinek-836,S1
zapytał(a) o 21:35 Zakochałam się w chłopaku mojej koleżanki... ;/ Moja koleżanka chodzi z Maksem który jest o rok od nas starszy ( My mamy 15 on 16 )I problem jest w tym, że ja się w nim zakochałam.. !Ostatnio na imprezie u niego tak się upił, że zaczął mnie całować.. Mojej kumpeli nie było bo była chora..Nie chce jej stracić ale ja go naprawdę kocham ;(Co robić ?Za najlepszą opowiedz wynagrodzę . I nie piszcie odpowiedzi typu żal itp.. Odpowiedzi Malina;* odpowiedział(a) o 21:36 nie wiem. no zastanów się czy wolisz mieć przyjaciółkę i chłopaka. i nie wiesz czy on cię kocha bo jak mu wyznasz miłość i on powie że cię nie kocha to stracisz ich oboje. wybadaj czy mu się podobasz. i podejmij decyzję. wiesz ona była pierwsza zacznij z nim kręcić to może on sam cie pokocha i z nią zerwie wtedy powiesz że to on właśnie cb wybrał powodzenia ; * ja bym mimo wszystko darowała go sobie bo chłopak kumpeli to świętośćzastanów się kto jest ważniejszy i chyba kumpela co nie?chłopaki to debile i takie jest moje zdanie blocked odpowiedział(a) o 21:37 nie mów jej tego !może cie znienawdzić, serio .miałam podobną sytuacje.. cóż...jest to poważna sprawa bo to chłopak twojej koleżankimyslę, ze mimo to powinnaś być z nią szczera!powiedzieć jej o tym co zaszło na imprezie i że go kochasz!ale nie tak prosto z mostu tylko delikatnie!skoro to twoja najlepsza kolezanka to powinna zrozumieć mimo wszystko moze z nim dalej chodzić i wgl. tylko zeby wiedziała o tej imprezie...ale czy on odwzajemnia twoje uczucia ?to juz inna spawa :/tego nikt oprócz niego nie wie://///// lolaa ;D odpowiedział(a) o 21:39 Kurcze... To trudna sytuacja ... ! ;(Myślę, że musisz wybrać: On albo Ona !Szczerze, to na Twoim miejscu wybrałabym przyjaźń, bo on był nachlany, więc nie wiedziaał co się dzieje! A jak on Cię nie kocha?! Tylko się zbłaźnisz i stracisz przyjaciółkę ! Możesz też czekać, aż oni się rozstaną i do niego dopiero zarywać ! ;) Proszę, nie bądź świnią, która odbiera chłopaków, bo zmarnujesz sobie też status ! nie wiem ale przyjaźń ważniejsza też tak miałam i chłopak odrzucił mnie i kumpelke znalazł sobie jakąś ew czy jakoś tak ;D Uważasz, że ktoś się myli? lub SnONIZL. 16 445 187 298 26 101 183 50 67

zakochałam się w chłopaku przyjaciółki